O Lemi
Mam 28 lat i zawodowo robię coś zupełnie odległego od rękodzieła- pracuję w sektorze medycznym, anatomia w ogólne nie jest podobna do koraliczków- wierzcie mi! Ogólnie moją pasją jest robienie rzeczy ręcznie- biżuterii, ale marzę też o tym, żeby szyć (na razie jestem w trakcie nauki).
Na codzień staram się nie kupować ubrań i dodatków (a w zasadzie czego się da) w sieciówkach. Lubię, kiedy moje ubrania są niepowtarzalne albo mają jakąś swoją historię. Dlatego ciągle szperam po secondhandach, albo kupuje ubrania/rzeczy uszyte/zrobione przez polskich projektantów. Ogólnie bardzo ważne jest dla mnie otoczenie, nie tylko wygląd ale przede wszystkim znaczenie!
Na początku lemi miało być spokojną delikatną marką, podkreślającą kobiecość. Śledziłam wszystkie trendy i skrupulatnie wyliczałam kompozycje koralików, żeby wszystko było symetryczne i przemyślane no, ale okazało się, że to nie byłam ja! Nic nie szkodzi, bo udało mi się chyba ustalić kim naprawdę jestem.
Teraz lemi jest przeniesieniem tego, co mam w głowie na fizyczną materię- biżuterię - czyli generalnie chrzanić powtarzalność i jakieś trendy, co teraz obowiązują. Zazwyczaj to, co mam na sobie (nie wszystko) ma dla mnie jakieś znaczenie. I rzeczy, które tworzę- chce żeby też takie były! Czyli takim elementem wyrażenia siebie, taką wtyczką do wnętrza hehe. Lemi jest o dorosłej kobiecie, która wie mniej więcej o co chodzi w życiu, ale też o dziewczynce, która chce się bawić, nosić kolorowe rzeczy, czasami lekko niedorzeczne. Biżuteria też przypomina mi miejsca, zdarzenia i czasy w moim życiu, kiedy ją zrobiłam/ kupiłam. Zazwyczaj lubię połączenie rzeczy skrajnych na przykład koszuli i spodni dresowych no i takich połączeń szukam też w biżuterii.
Staram się tworzyć etycznie! Jedwabne nici zamieniłam na nylonowe. Pudełka i koperty, w których dostajecie lemi biżuterie są papierowe. Materiały z których wykonuje biżuterię kupuję u polskich lokalnych dostawców (hurtowni) korzystam też z usług lokalnego jubilera- żeby złocić niektóre elementy lub je lutować.
Oprócz tworzenia organizuje też warsztaty, na których uczę też, jak można zrobić swoją biżuterię, ale jest to troszeczkę taka przykrywka, żeby poznać nowych ludzi i zrobić coś razem, bo zawsze zawiązują się jakieś nowe znajomości i ten czas spędzony razem jest przemiły.
Niech żyją recznierobionerzeczy! Lemi istnieje, żeby celebrować piękno i wyrażać swoje DZIKIE instynkty zabawy! Lemirzeczy są unisex i wszyscy mogą je nosić. Zapraszam Was!